Życie jest zawsze warte przeżycia

Jak się dziś masz?

Pomyśl o tym przez chwilę. Poczuj.

Czy jest coś, co zaburza twój spokój? Wzburza myśli? Wytrąca z równowagi?

Może nie jesteś zdrowy? Nie akceptujesz siebie? Może rozstałeś się z kimś dla ciebie ważnym albo masz problemy w związku … z dziećmi…Może jesteś sam i doskwiera ci samotność? Brakuje pieniędzy?

Już sam fakt, że się temu przyglądasz, że pytasz siebie, ma siłę porządkującą.

A teraz zamknij na chwilę oczy.

Weź kilka głębszych oddechów.

Nasyć oddechem wszystkie swoje bieżące sprawy. Wyobraź sobie, że one wszystkie są materialnymi przedmiotami, które natleniasz powietrzem.

Kiedy to robisz, delikatnie się uśmiechnij. Fizycznie utrzymuj uśmiech na twarzy. Wytrzymaj tak kilkadziesiąt sekund.

Zdaj sobie sprawę, że tu gdzie siedzisz, po prostu JESTEŚ. Stary czy młody, zdrowy czy chory, samotny czy w związku, bogaty czy biedny. JESTEŚ.

Po chwili wróć do „normalnej” rzeczywistości i otwórz oczy.

Wiem, wiem – powiesz – że to niczego nie zmienia. Myśli od nowa zalewają ci głowę. Wydaje się, że znajdujesz się w tym samym miejscu co jeszcze przed  chwilą.

Jednak nie. Nie jesteś już taki sam. Na chwilę wyszedłeś z umysłu. To bardzo cenna obserwacja.

Jeśli będziesz powtarzał to częściej, zorientujesz się, że istnieje przestrzeń między TOBĄ, a twoimi myślami, zmartwieniami, wątpliwościami, nastrojami.

Zawsze będziesz mógł tam wrócić, żeby się schronić. Żeby nabrać sił. Poczuć ulgę.

I pewnego dnia dotrze do ciebie, że choćby nie wiem jak skomplikowane było twoje życie, po prostu warto je przeżyć. Choćby dla takich doświadczeń. Dla samego BYCIA.