Relacja z dzieckiem zawsze funkcjonuje na poziomie emocji

Jeśli przekazujemy dziecku informację, że jego zachowanie jest ważniejsze od jego uczuć, to tak jakbyśmy mu mówili – To co czujesz nie ma znaczenia, a zatem ty sam się nie liczysz. Znaczenie ma tylko to, co przez ciebie ludzie o mnie pomyślą.

Rezultatem naszego skupiania się na zachowaniu, a nie na uczuciach jest przerwanie łączności z dzieckiem.

Decydującym punktem, na który chcę zwrócić szczególną uwagę jest to, że nasz związek z dzieckiem ZAWSZE funkcjonuje na poziomie emocji. Często wydaje się, że najważniejsze jest zachowanie, kiedy tak naprawdę chodzi o to, co dziecko czuje w naszej obecności. Jeśli nie pielęgnujemy emocjonalnej więzi między nami, a naszymi dziećmi, nigdy nie będziemy w stanie porozumieć się z nimi na płaszczyźnie zachowania. Wyobraźcie sobie, że widzicie dziecko mocno zaangażowane w jakiś rodzaj zabawy, tworzenia, rysowania albo w cokolwiek, co uwielbia robić. Zwróćcie uwagę jak wygląda, kiedy skupia się na tym, co lubi. Czy wygląda tak, jak wtedy, gdy jest przywoływane do porządku? Ponieważ dyscyplina skupia się na zachowaniu a nie na uczuciach, podkopuje właśnie to, co próbujemy osiągnąć.

Jeśli więc wymuszanie posłuchu nie przynosi pożądanego efektu, jaki jest  najlepszy sposób na wychowywanie dzieci? Należy zdać sobie sprawę, że one uczą się tylko wtedy, gdy czują się z nami naprawdę związane, a temu sprzyja spokojna akceptacja i duża otwartość. Jeśli dzieci bywają zranione, przestraszone, rozzłoszczone czy pełne nienawiści, to takie emocje blokują ich naturalną skłonność do uczenia się i przyswajania wiedzy. A nasz udział kończy się tym, że stale ględzimy na te same tematy, niezmiennie powtarzając … pozbieraj zabawki, posprzątaj pokój, odrób lekcje.

 

Fragment pochodzi z książki Shefali Tsabary – Bez kontroli