Prosta prawda o Prawie Przyciągania

We Wszechświecie istnieje wiele prostych, niewzruszonych wzorców, którymi nieprzerwanie płynie energia i świadomość. Jednym z tych wzorców jest właśnie Prawo Przyciągania. Działa ono idealnie – za każdym razem. Mówi po prostu – Otrzymasz to, na czym skupiasz swoją uwagę. Jasno, zwięźle i prosto. Być może jeszcze ważniejsze jest, że ponieważ to Prawo Uniwersalne, tym samym nie popełnia błędów. Daje ci to, na czym spoczywa twoja uwaga, za każdym razem, bez wyjątków. Prawo Przyciągania jest podstawą wszystkiego, czego kiedykolwiek doświadczyłeś i jest kluczem do wszystkich twoich przyszłych kreacji.

Istnieje jednak parę rzeczy, o których warto wiedzieć, zanim wyrazisz swoją kolejną prośbę.

  • Wszechświat cię uwielbia i chce tylko tego, co dla ciebie najlepsze.
  • Ponieważ jesteś twórczym bytem i posiadasz wolną wolę, Wszechświat nie będzie ci przeszkadzał ani zgadywał powodów, dla których tworzysz.
  • Wszechświat dostarczy ci dokładnie tego, o co prosisz. Jednak, nie rozumie słów. Nie rozumie „proszę” i „dziękuję” po angielsku, ani po francusku, ani w żadnym innym języku. Wszechświat rozumie twoje proszenie czy twoją intencję poprzez to jak aranżujesz i utrzymujesz swoje wibracje, świadomie albo nieświadomie. Innymi słowy, wibracja i energia, którą posiadasz i ucieleśniasz jest tym, na co dostaniesz odpowiedź.
  • Wszechświat nie rozumie „po prostu daj mi dobre rzeczy”. Wszechświat dostarczy ci tego, na czym skupiasz swoje myśli i emocje. Jeśli wzmacniasz swoje myśli i przekonania ładunkiem emocji (negatywnym lub pozytywnym), otrzymasz więcej tego samego w szybszy i konkretny sposób. Ładunek emocjonalny jest paliwem, które manifestuje twoje myśli i intencje.

To bardzo ważne, aby zrozumieć te punkty. Czy budzisz się i wibrujesz Och! To będzie wspaniały dzień. Czy też witasz Wszechświat wibracją – Kolejny cholerny dzień. Coś jest ze mną nie w porządku, nie zasługuję, nie jestem dość dobry. Nie cierpię swojej pracy. Ponieważ, pamiętaj – to jakie masz myśli, emocje i przekonania, tak widzi cię Wszechświat i to daje ci w każdej jednej sekundzie dnia. Nawet jeśli głośno krzyczysz – Wszechświecie, chcę nosić ładne, luksusowe ubrania w dobrym gatunku… ale twoje myśli, emocje i przekonania mówią – Nie mam dość pieniędzy, jestem za gruba. Nie zasługuję na ładne rzeczy. Zawsze coś na siebie rozleję i się ubrudzę. Jestem takim flejtuchem. Czy widzisz sprzeczność w wibracjach?

Nie jestem w porządku i nie zasługuję nie tworzą zbyt wiele przestrzeni ani miejsca na to, żeby dostać to, co krzyczą twoje słowa. Jeśli zdecydujesz się wejść w czas teraźniejszy 4D oraz podnieść jakość wibracji z poziomu gdzie doświadczasz siebie, zaczniesz tworzyć nowe miejsca i poszerzać możliwości oraz wspaniałości, jakie Wszechświat ma do dyspozycji, i czeka, abyś je przyjął.

 

Skup uwagę na intencji – używanie Prawa Przyciągania

Czy zauważyłeś, że czytając to byłeś całkowicie w czasie teraźniejszym? Nie myślałeś o jutrzejszym lunchu, nie byłeś w pracy tego popołudnia, byłeś TU I TERAZ. Powodem, dla którego zwracamy na to twoją uwagę jest to, że w Prawie Przyciągania istnieje sekret, który rozumie bardzo niewielu ludzi. Sposobem na odkrycie tego sekretu jest zacząć być świadomym, że jest się nieświadomym. Należy zacząć zwracać uwagę na to, co teraz robisz, co masz zamiar robić, gdzie będziesz to robił i jak masz zamiar sprawić, żeby to się wydarzyło.

Wszystko zaczyna się od intencji.

Chciałabym, żeby… jest intencją. Jest proklamacją. Cały czas mamy jakieś intencje. Mamy wielkie chęci, myśli, pragnienia i wspaniałe zamiary, niektóre z nich powołujemy do życia, a wielu nie, głównie dlatego, że zapominamy o nich jak tylko skończymy o nich myśleć. Pół biedy, gdy twoje myśli są nieprzyjemnymi myślami 3D, ale co z twoimi pragnieniami i marzeniami? Dzisiaj masz tę wspaniałą myśl….

Stworzę nowy biznes, nowy związek, nową… cokolwiek, a potem za minutę, albo trochę później nawet nie pamiętasz, co zamierzałeś. Kompletnie „wypadło” ci to ze świadomości.

Jeśli postanawiasz dostać nową pracę i jesteś co do tego przekonany, masz intencję. Podejmujesz pewne kroki i działasz, żeby je zrealizować. Jeżeli zamierzasz gdzieś coś zjeść, celowo skupiasz się na tym czy chcesz jedzenie meksykańskie, chińskie czy włoskie. Żeby podjąć decyzję, zawężasz swoją uwagę jeszcze bardziej… w chińskim jest za dużo cukru, we włoskim za dużo pszenicy, wybiorę się na meksykańskie. W ten sposób twoja uwaga staje się bardziej zogniskowana. Gdy wybierasz konkretną restaurację i kolację, której chcesz doświadczyć, twój punkt skupienia uwagi znajduje intencję, cel i podąża za nim jak promień lasera. Możesz niemal poczuć smak salsy i nachos. A jeśli twoja pasja, pragnienie i intencja są dostatecznie naładowane emocjonalnie, to będzie to kolacja dla dwóch osób w cenie jednej i będziesz mógł zaprosić przyjaciela.

Prawo Przyciągania zaczyna się zatem od myśli, połączonej z naładowanym emocjonalnie punktem skupionej uwagi, zogniskowanej na intencji – pragnieniu. Kluczem do tego zogniskowania jest intencja i nie rozpraszanie uwagi. Wiele razy kiedy myślimy, a tym samym kreujemy, nie potrafimy utrzymać skupienia na jednej rzeczy. Nasza uwaga przemieszcza się to tu, to tam. Myślimy jedno, za chwilę drugie, a potem przenosimy się na coś innego i skupiamy na jeszcze kolejnej rzeczy. Bardzo szybko gubimy się w myślach i przestajemy koncentrować na pierwotnym kierunku i intencji. Gdy na chybił trafił przeskakujemy uwagą to tu to tam, oddalamy się od siebie.

Jednak nasze JA jest spektakularnym punktem pojedynczości. Jeden punkt – jeden ruch. Wszystko istnieje w tym punkcie i z tego pojedynczego punktu możemy tworzyć, dostrajać, poruszać wokół rzeczy i manifestować światy. Ale jeżeli zawsze jesteśmy w ruchu, zawsze rozglądamy się za czymś innym, tracimy skupienie i nie jesteśmy w stanie podążać za myślą. Sekret wykorzystania Prawa Przyciągania żeby tworzyć to, czego pragniemy, leży w doskonaleniu naszej zdolności do skupienia uwagi na intencji bez poddawania się zakłóceniom i rozproszeniu. To jest w istocie proste i ważne, jednak ponieważ cały czas jesteśmy w ruchu, tak naprawdę nie rozumiemy co to oznacza i jak nad tym panować.

 

Fragment pochodzi z książki Jima Self i Roxane Burnett – Zmiana